Living with your best friend

7:55 PM

 So how is it? It depends on situation and conditions, but I`m not hiding - that`s damn hard. Maybe it looks like that`s great way to keep your friendship in good condition, stay closer to each other and create better relationships. I know well a lot of girls who really want to live together. Because seemingly it`s really cool, you two together, without parents, you can do whatever you want to, you`re together all the time like sisters and you`re having fun. And that`s how it is, on the start.
 A więc jak to jest? To zależy od sytuacji i warunków, jednak nie ukrywam- jest to cholernie trudne. Może się wydawać, że to świetny sposób na utrzymanie przyjaźni w świetnej kondycji, zbliżenie się do siebie i poprawienie relacji. Znam wiele przyjaciółek, które chciałyby ze sobą mieszkać. Bo z założenia jest to naprawdę fajne, wy dwie, bez rodziców, możecie robić co chcecie, jesteście cały czas razem, jak siostry i dobrze się bawicie. No i tak jest, na początku.

 After a while it`s becoming a huge dare for your friendship. When you`re seeing someone for 24 hours per day you`re slowly starting having enough of that person. In my and Tafii case we could stand it, when we had been going to different schools, but when she changed her school for my, it became even more unbearable. The time, which we were spending together before now we`re spending in different rooms and possibly we`re talking on facebook.
 Po dłuższym czasie staje się to dużym wyzwaniem dla waszej przyjaźni. Kiedy widzisz kogoś 24 godziny na dobę to powoli zaczynasz mieć jej dosyć. W przypadku moim i Tafii to było jeszcze do zniesienia, kiedy chodziłyśmy do innych szkół, jednak kiedy ona się przeniosła do tej samej co ja, to stało się to jeszcze bardziej nieznośne. Czas, który kiedyś spędzałyśmy razem teraz wygląda tak, że każda siedzi w swoim pokoju i ewentualnie rozmawiamy przez facebooka.

 The next thing is that frienship usually is based on hanging out together from time to time, or everyday, it`s nice and cool, and properly this situation doesn`t have disadventages, when important for you person is by your side all the time. But if you started live together you have to remember that one of you have to bring dogs out, wash dishes, clean, throw out garbage, and of course none of you want to do that. Those who have brothers or sisters know what I`m talking about. Be honest, from little things like that relationships started destroying and became a kind of rivarly.
 Kolejna rzecz to, to, że przyjaźń zwykle wygląda tak, ze spotykacie się co jakiś czas, ewentualnie co dziennie, jest miło i fajnie, właściwie ta sytuacja nie ma wad, masz bliską osobę, która zawsze jest przy tobie. Jednak kiedy ze sobą zamieszkacie to musicie liczyć się z tym, że któraś z was musi wyprowadzić psy, pozmywać naczynia, posprzątać, wynieść śmieci, ale oczywiście żadnej z was się nie chce. Kto ma rodzeństwo, ten wie o czym mówię. Nie ukrywajmy, od tak małych rzeczy, psują się relacje i zaczyna się swego rodzaju konkurencja.

 When we`re talking about the rivarly, it`s huge in this situation. I use to get down because of living with such uncommon pretty girl like her, properly staring at her all the time and then bump into mirror... nevermind. And then again though her beauty, I`m depressing her by mistake all the time. For example once we were talking about blogs and she was explaining me that she prefer more photoblog than blogspot and that she`s spending for that more time because she have more vievs and followers there. And it wouldn`t be anything special for moment when we found that I have more followers (already ignoring statistics), though that I`m totally not giving a hang about my photoblog and I`m adding something occasionally. I know that she hates me because of that.
 Skoro mowa już o konkurencji, cóż, pojawia się w takiej sytuacji dosyć duża. No mnie np dobija mieszkanie z tak nieprzeciętnie piękną dziewczyną jak ona, a właściwie gapienie się cały czas na nią, a potem wpadania na lustro... ech, nie ważne. Kiedy znów pomimo jej urody, ja ją cały czas niespecjalnie dobijam. Np kiedyś dyskutowałyśmy o blogach i ona tłumaczyła mi, że woli fbl od blogspotu i to nad nim siedzi bo ma tam dużo więcej odsłon i followersów. No i nie byłoby w tym nic szczególnego, ale pomimo tego, że ja fbl kompletnie olewam i dodaje coś od święta, a okazało się, że mam więcej obserwatorów od niej (już pomijając statystyki tego bloga). Wiem, że mnie za to nienawidzi.

 The things that it`s the hardest to get use to are different types of another person`s habbits. For example I really feel like I want to kill her when she`s coming to my room and talking, when I`m sleeping. I know that I`m bothering her by some of my qualities, like talking to her rats or seewing at unhumanly time. In this regard you can finish somebody off.
 To do czego najtrudniej się przyzwyczaić to rożnego rodzaju przyzwyczajenia drugiej osoby. Ja na przykład mam ochotę ją zamordować kiedy wchodzi do mojego pokoju i gada kiedy śpię. Wiem, że ja ją też denerwuje moimi wieloma cechami, takimi jak gadanie do jej szczurów, czy szycie o nieludzkich porach. Pod tym względem można się wzajemnie wykończyć.

 But although all these things I love my Tafii and even when she`s screaming at me I think that she`s cute. She`s my best friend and whatever happends and however we would bother each other, she still will be my friend. But not every frienship is strong enought to stand situation like this, so before you decide to do something like that, just think about it. The good idea is to spend together a week in one room, if you not get creazy then, you will get through.
 Jednak pomimo wszystko ja kocham moją Tafii i nawet jak na mnie krzyczy to uważam, że jest słodka. Jest moją najlepszą przyjaciółką i nią pozostanie, bez względu na to jak bardzo siebie denerwujemy. Jednak nie każda przyjaźń jest na tyle silna by przetrwać taką sytuację, więc zanim się na coś takiego zdecydujecie, przemyślcie to. Dobrym pomysłem jest spędzenie ze sobą tygodnia w jednym pokoju, jeśli nie zwariujecie, dacie rade.


You Might Also Like

57 komentarze

  1. Na tym gifie wyglądasz jak Bou ;^;

    ReplyDelete
  2. Tafi ładniejsza od Ciebie?! O.O W którym miejscu?! Ty jesteś zdecydowanie ładniejsza, bo wyglądasz jak typowa europejka, a nie sztuczna eeee azjatka? Niepotrzebnie popadasz w kompleksy. Jesteś piękna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. One obie są piękne. Bez sensu jest porównywanie ich wyglądu...

      Delete
  3. Zgadzam się. Dopiero jak z kimś zamieszkasz będziesz mieć pewność ze kogoś znasz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Boże, ja nikogo nie znam O___O

      Delete
    2. Z tego co piszesz wynika, że znam tylko swoich rodziców ._.''

      Delete
  4. To slodkie, ze tak bardzo wam na sobie zalezy. Zadko mozna w tych czasach spotkac tak szczere przyjaciolki.

    ReplyDelete
  5. Mądrze piszesz. Ja uwielbiam moją przyjaciółkę, kocham ją, znam 13 lat i zawsze już będziemy się widywać. Zadziwiające jest to, że my zawsze mamy o czym rozmawiać. Nawet spędzając ze sobą kilka dni pod rząd na wycieczkach, nigdy nie ma między nami ciszy. Czasem żartujemy sobie że jesteśmy "takie fajne fejmys pro elo cool sweet koleżanki", kiedy patrzymy na tłumy gimbusów siedzących pod klasą, piszących coś na swoich telefonach, akurat wtedy kiedy my gadamy jedna przez drugą i się wygłupiamy.

    Obie jesteśmy uparte i leniwe. Po 7 dniowej wycieczce nie mogłam wytrzymać z nią, ani ona ze mną. Nie wyobrażam sobie mieszkania z kimś takim. xD Otworzyło mi to trochę oczy na to, jaka ja sama jestem. Masakra w sumie.

    Ale tego się nie ominie. Ile już razy planowałam zamachy na mojego brata... Nadal żyje. Bo go kocham i tyle.

    Pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  6. Ja mieszkałam sama z przyjaciółką przez tydzień. I to jeszcze były wakacje, więc ciągle bylyśmy razem, po tym tygodniu miałyśmy siebie naprawde dość, bo każda z nas ma właśnie rożne takie nawyki. Ale już 3 razy mieszkałyśmy ze sobą w wakacje i wytrzymujemy coraz dłużej. :D

    ReplyDelete
  7. To racja do pewnych, rzeczy trzeba się przyzwyczaić, inne wypracować.
    Dziwi mnie problem z utrzymaniem porządku, mało komu kiedykolwiek się chce, ale przecież można spisać zasady, kto kiedy ma robić daną rzecz i się ich trzymać, w ten sposób można ograniczyć kłótnie i wzajemne pretensje.

    ReplyDelete
  8. A ty znowu masz na sobie ten sweter? Kiedy ty go w końcu zmienisz?..

    ReplyDelete
    Replies
    1. LOL, to stary gif (-.-' )

      Delete
    2. Tak? A widziało mi się Ciebie w sobotę, również w tym sweterku hahahahah

      Delete
    3. w piątek*

      domyślam się, że wypowiada się któryś z moich sąsiadów (^w^ )

      I z góry przepraszam za straty psychiczne spowodowane widokiem mnie w gyaru sukience połączonej ze sweterkiem, z szopą na głowie i bez makijażu, po prostu mam gdzieś co kto o mnie myśli~

      Delete
    4. Nie jestem twoim sąsiadem, ale tak bardzo im współczuję.
      Powinnaś opłacać im terapię za te widoki.

      Delete
    5. Łohoho. Martyna może wyjść z domu w wyciągniętym starym dresie i koszulce taty i nikogo nie powinno to obchodzić. -.-

      Dobrze, że Ty masz tyle TAKTU I STYLU żeby tego nie robić...

      Delete
  9. A w ogóle to jak tam na tym discopolo party z rodzicami? (^.^)
    Na prawdę było bardzo Japońsko xD

    ReplyDelete
  10. Yay <3 to piękna rzecz, być takimi przyjaciółkami <3 a na gifie obie wyglądacie tak kawaii <3

    ReplyDelete
  11. yay <3 to piękna rzecz być takimi przyjaciółkami <3 i ślicznie wyglądacie na gifie <3

    ReplyDelete
  12. Jaką ocenę masz z j.polskiego?

    ReplyDelete
    Replies
    1. 2 moja nauczycielka nie docenia mojego talentu (Q__Q )

      Delete
    2. no właśnie chyba docenia, aż za bardzo..

      Delete
  13. Straasznie kawaii wyglądacie na tym gifie *-*''

    ReplyDelete
  14. :3 Kawaii ^ ^ powodzenia ;D

    ReplyDelete
  15. Gdzie pracuje twój tata? :)

    ReplyDelete
  16. ja myślę, że to kwestia konkretnych osób i charakterów, tak jak mieszkanie z chłopakiem. Jendym wychodzi na dobre, innym nie ;)

    ReplyDelete
  17. Mieszkałam kiedyś dwa lata w jednym pokoju z pewną dziewczyną. Nie było to fajne, bo mnie denerwowała. Na szczęście była mało rozrywkowa i nie wchodziła za bardzo w interakcje ze mną - mogło być gorzej. Tydzień z kimś to nic - byłam kiedyś na wakacjach z pewnym chłopakiem i było całkiem spoko. Problem pojawił się zimą, kiedy jego upodobanie do wyższych temperatur i moje do niższych dało o sobie znać. No i doszły do tego sprawy typu "trzeba coś zrobić". Nadal się kolegujemy, ale razem już nigdy nie będziemy. Mieszkanie z kimś to nie tygodniowe wakacje. Trzeba się zgrać pod kątem trybu życia, temperatury, oświetlenia, żywienia, rachunków, sprzątania i zakupów. Dopiero po czasie wychodzą denerwujące zwyczaje i wtedy trzeba je albo zaakceptować/poprawić (zależy co to jest), albo niestety, do widzenia.

    Jeśli zaś chodzi o pisanie, to czytaj jak najwięcej i pisz jak najwięcej - z czasem będziesz pisać dużo lepiej i może nawet ocena z polskiego będzie wyższa (chociaż zdolności literackie i dobra ocena z polskiego niekoniecznie idą ze sobą w parze).

    ReplyDelete
  18. Rodzice w życiu nie pozwoliliby mi mieszkać samej z przyjaciółką ;__; w życiu xD jak ty to zrobiłaś że ci pozwolii ? *o*

    ReplyDelete
  19. Ile Ty masz lat, że nie mieszkasz z rodzicami, tylko z przyjaciółką? Kto Was utrzymuje?

    ReplyDelete
  20. Obydwie jesteście bardzo ładne :)

    ReplyDelete
  21. od razu po rozpoczęciu nauki w liceum przeprowadziłaś się od rodziców?

    ReplyDelete
  22. Super byłoby mieszkać z przyjaciółką. Może na studiach się uda <3 Bo dojeżdżać codziennie do Krakowa to niezbyt, ale to dopiero za trzy lata ! :D Rodzice nie mieli nic przeciwko mieszkaniu z przyjaciółką ?

    ReplyDelete
  23. Ja nigdy nie mieszkałam z przyjaciółką, ale zawsze warto spróbować ^^''

    ReplyDelete
  24. Ja jakieś czas mieszkałam z przyjaciółką- jakoś dałyśmy rade 2 tygodnie, a potem zrezygnowałyśmy z tego :) Gratuluje wam takiej wspaniałej przyjaźni :D

    ReplyDelete
  25. Bardzo lubię swoją przyjaciółkę, ale myślę, że nie wytrzymałabym z nią tyle czasu. Podziwiam Was ;)

    ReplyDelete
  26. Myślę, że pozabijałabym się nawzajem z moją przyjaciółką hahah ;3

    ReplyDelete
  27. Wspólne mieszkanie... Mordęga której nigdy nie zapomnę.

    Z doświadczenia wiem że mieszkanie samemu jest najlepsze. Najzwyczajniej, mieszkając z jakąś osobą poznajesz jej wady.

    Rok mieszkania ze pewną dziewuchą kosztował mnie wiele nerwów, łez i realnych koszmarów.

    Nigdy więcej.

    ReplyDelete
  28. Po przeczytaniu tej notki jakoś nie wiem czy chciłabym zamieszkać ze swoją przyjaciólką.

    ReplyDelete
  29. A ja nie mam przyjaciół ..

    Czuje się taka samotna T_T

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja bym się cieszyła, tak w sumie.

      Lubię samotność, a przyjaciół w sumie również nigdy nie miałam, choć nie powiem że zależałoby mi na takich, z którymi dzieliłabym zainteresowania.

      Delete
  30. Szczerze, to ważne żeby mieć takiego prawdziwego, jedynego i wyjątkowego przyjaciela :D Życie jest wtedy łatwiejsze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jeszcze kogoś takiego nie spotkałam, ale szukam :)

      Delete
  31. Ja mam ciężki charakter, więc moja przyjaciółka chyba by ze mną nie wytrzymała ^^

    ReplyDelete
  32. "Np kiedyś dyskutowałyśmy o blogach i ona tłumaczyła mi, że woli fbl od blogspotu i to nad nim siedzi bo ma tam dużo więcej odsłon i followersów. No i nie byłoby w tym nic szczególnego, ale pomimo tego, że ja fbl kompletnie olewam i dodaje coś od święta, a okazało się, że mam więcej obserwatorów od niej (już pomijając statystyki tego bloga). Wiem, że mnie za to nienawidzi." CZO JA KUFA CZYTAM >< I MAM WIĘKSZE STATYSTYKI NA FBL WIĘC NJE KŁAM :C

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nadal mam więcej folołersów xD!

      Delete
    2. co nie zmienia faktu, że mijasz się z prawdą x.x

      Delete
  33. masz 16 lat i wyprowadziłaś się od rodziców? dlaczego ? :)

    ReplyDelete
  34. ile Twoja przyjciółka ma lat? :)

    ReplyDelete
  35. Za nic nie zamieszkam z przyjaciółką ^^

    ReplyDelete
  36. ja bym z moją przyjaciółką nie wytrzymała :D

    ReplyDelete
  37. Mieszkać z chłopakiem- to dopiero wyzwanie! ;)

    ReplyDelete
  38. Zgadzam się, inaczej jest spotykać się co jakiś czas a inaczej jest mieszkać z kimś. Nawet jeśli tym kimś jest Twoja najlepsza przyjaciółka. Prawdą jest również, że stanowi to ogromną próbę dla przyjaźni. Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie poznać drugiej osoby w 100 procentach. Kłótnie i sprzeczki, które się między wami zdarzają są całkiem uzasadnione. Czasami "zdrowo" jest się pokłócić. Jednak błahe sprawy takie jak followersi czy wygląd - warto po prostu zostawić. Zazdrość nie jest dobra dla żadnej przyjaźni, niezależnie od wieku. Dlatego eliminujcie ją - na dobre wyjdzie :D Tak czy inaczej bardzo fajnie, że mieszkacie razem i próbujecie mimo sprzeczek i zgrzytów! Ciekawy wpis.
    Pozdrawiam,
    SimplyRedGirl.

    ReplyDelete